Tagi

    Jakiś czas temu, najwyraźniej doznałam zaćmienia umysłu, gdyż kupiłam pomadkę z serii Extraodrinaire i to w najmniej ujmującym mnie odcieniu Nude Vibrato, nr. 600.
DSCF6243

Powiem szczerze, będzie to historia o tym jak nie zostałam oczarowana eliksirem do ust.
Zacznę od początku.

Cena 55zł za 5.5ml to gruba przesada, jeśli kosmetyk nie robi  wiele więcej poza nabłyszczeniem ust.
Opakowanie, jak dla mnie jest tanie i plastikowe. Widziałam lepsze, w tańszych kosmetykach.
Kolor, który mam, to dla mnie porażka. Do dziś nie wiem co mi odbiło… 
Odcienie nude nie są dla mnie, ja potrzebuję na swoich ustach życia 🙂 
2

DSCF6249

 

Gołym okiem widzę wieczne smugi, błyszczyk zbiera się w zagłębieniach. Jak dla mnie, nie wygląda to zbyt atrakcyjnie.
Zapach – delikatny, pudrowy, również nie przypadł mi do gustu.
Blask, który widać na ustach, jest przeciętny. Producent reklamuje go jako lustrzany, z czym się zgodzić nie mogę.

Co do plusów, bo jakieś mimo wszystko dostrzegam 🙂 
Aplikator jest bardzo wygodny i przyjemny w użytkowaniu.
DSCF6248DSCF6246

Nawilżenie, zapewne dzięki zawartości olejków, jest odczuwalne  przez długi czas. Niestety niesie ze sobą pewną lepkość, której nie lubię.
Niezła pigmentacja, choć przez nią moje usta wyglądały jak po użyciu korektora 😉
Dość gęsta, treściwa formuła.
Nie podkreśla suchych skórek.
DSCF6244
Mimo wszystko nadal wolę szminki Colour Caresse, o których zamierzam niedługo napisać.
A Wy, macie jakieś ulubione kosmetyki do ust z firmy L’Oreal?
Polecacie inne odcienie Extraordinaire?

 

 

 

 

Reklamy