Tagi

              Ostatnio nie mogę się zdecydować, czy nosić soczyste, letnie kolory, czy manicure, którego nie widać, tzw efekt zadbanej płytki. 
Dlatego od krzykliwych przeskakuję na łagodne odcienie. Nuda mi nie grozi 😉
Dziś pokażę Wam klasykę, Essie Come Here.  Nr 1020.
Pomarańczowa czerwień, a może czerwień z nutą pomarańczy? 
Chwilami lakier tak mocno daje po oczach,że nie sposób go nie zauważyć.Nie jest jednak  neonem, przez co efekt jest jeszcze ciekawszy!
54

Wygląda dobrze zarówno w pełnym słońcu  jak i w pochmurne dni!
Cena waha się od 10 – 35zł, zależy gdzie go kupicie. 
Trwałość jest całkiem spora, miałam go 4 dni, bez odprysków.
Dostępność – szukałabym go przez internet, nawet z wysyłką wychodzi taniej niż w drogerii, tym bardziej, że pochodzi z zeszłorocznej kolekcji Resort.
Kryje już po jednej warstwie. Piękny, głęboki kolor. 

2

 

Mimo wąskiego pędzelka dobrze mi się rozprowadza lakier na płytce. Dodatkowo szybko wysycha i bardzo ładnie błyszczy.

 

1Macie ten lakier w swojej kolekcji? Lubicie Essie?

 

Reklamy