Tagi

Lubię cienie z Manhattanu, zawsze były dość tanie i ogólnodostępne. Te, które niedawno kupilam, owszem są tanie, aczkolwiek nie wiedzieć czemu zupełnie nie dają koloru, jedynie lekką poświatę.
Mowa o Pool Party, potrójnych cieniach do powiek.


Zestaw kolorystyczny bardzo mi się podoba, szczególnie na lato. Szkoda, że nie ma mowy o nasyceniu kolorem.
Poniżej cienie aplikowane na sucho :

DSCF6103

A także cienie na mokro, wielkiej różnicy niestety nie ma.

DSCF6104
Plusem jest dość solidne opakowanie, możemy je nosić w kosmetyczce bez większych obaw. Nie rolują się na powiece, nawet bez bazy są dość trwałe.
Co do minusów  – poza niską pigmentacją nie znalazłam innych, ale przy cieniach to niestety jeden z najważniejszych punktów.
Macie jakieś ulubione kosmetyki z Manhattanu? Polecacie coś?

Reklamy