Tagi

Mam poważne obawy, że się starzeję. Stałam się wymagająca w kwestii kosmetyków!
Kiedy zobaczyłam w sieci zapowiedzi eyelinera 02 keep calm and go to the beach poszłam go kupić z nadzieją na coś nowego w letnim makijażu.
Nie zdążyłam się nim pomalować, wypróbowałam go na bratanicy i już mi się zbrzydł.
Tak więc przedstawiam Wam wodoodporny, brokatowy eyeliner, którego nie zamierzam używać 😉
ObrazekKonsystencja jest jakaś wodnista, słabo kryje. Dość wolno schnie. Sam pędzelek też nie prezentuje się najlepiej. Coś mi w nim nie pasuje. Nie nadaje się do robienia cienkich kresek. Źle mi się nim malowało.
ObrazekNajgorszą wadą tego kosmetyku jest fakt, że jeśli się nim pomalujecie, to – UWAGA – zabarwi Wam skórę, niczym tint. Jak dla mnie to nie jest wodoodporność, tylko coś uciążliwego przy demakijażu. Plus wszędzie drobinki brokatu.

Zdecydowane nie. Nie będę się z nim męczyć przez całe lato.
ObrazekJedynym plusem jest, że moja „klientka” była zadowolona z makijażu, a to najważniejsze.

DSCF5943
Macie coś z kolekcji Beach Crusisers?

Reklamy