Tagi

,

     Może to starość nadchodzi i pada mi na wzrok, ale wpatruję sie w te cienie od jakiegoś czasu, uparcie szukam różnic i ich nie znajduję.
Maybelline Color Tattoo w odcieniach  85 Light in purple i 87 Mauve Crush.
ObrazekObrazek

 

Odcień jest przepiękny. Mój ulubiony. 
Trochę niebieski, trochę srebrny, chwilami wręcz sztormowy.
Konsystencja i aplikacja są idealne, ale… o dziwo lepiej mi się pracuje z Light in Purple. Wydaje mi się też, że on mniej się roluje.
Nie wiem czemu to zawdzięcza.

Obrazek

 

Obrazek

 

A teraz test na spostrzegawczość – który jest który?
ObrazekSpecjalnie nałożyłam dużo grubszą warstwę  niż kładę na powiekę.
Specjalnie jej nie rozcierałam, a mimo to trudno powiedzieć, czy cienie się różnią, prawda?
ObrazekPomijajac zduplikowanie kolorystyczne, cienie zasługują na uwagę.
Bardzo ładnie się noszą, mimo, że nie używam pod nie bazy.
Z pewnością rozejrzę się jeszcze za jakimś kolorem. Polecacie któryś szczególnie?

Reklamy