Tagi

,

Kosmetyki Alverde są u nas niedostępne, poza kilkoma sklepami internetowymi.
Warto jednak wiedzieć po co sięgnać, gdy już łut szczęścia zaprowadzi nas do drogerii DM.
CHoć nie jestem fanką ust w kolorze nude, to błyszczyk, o smakowitej nazwie Raspberry, mnie przyjemnie zaskoczył.
Opakowanie i kolor nie zwracają szczególnej uwagi, a szkoda, bo w środku mamy trochę dobroci!
ObrazekPojemność to 7ml.
Koszt ok. 2 euro, teraz dokładnie nie pamiętam.
Konsystencja jest idealna, nie klei się, nie jest za ciężka, ale ma się wrażenie przyjemnego nawilżenia bez obciążania ust.
Do tego widoczny blask i zero podkreślenia suchych skórek!
ObrazekW składzie nie ma syntetycznych konserwantów, barwnik to pigmenty mineralne. Dodatkowo w składzie jest wyciąg z jagód Goji.
Jedyne co przeszkadza, to zapach. Jest ciut zbyt „naturalny”, jak dla mnie. Produkt nie jest perfumowany, może dlatego. Na szczęście nie utrzymuje się długo. 
ObrazekBłyszczyk ma przyjemny aplikator, w formie gąbeczki. Bardzo ładnie rozprowadza produkt, przy okazji nabiera go tylko tyle ile potrzeba.
ObrazekJak widać, na ustach produkt jest praktycznie niewidoczny. 🙂
Mieliście z nim do czynienia? Polecacie coś z kolorówki z Alverde?

Reklamy