Tagi

, ,

Dziś taka recenzja na przekór sobie i na przekór opiniom.
Dziś recenzja oniszczycielu.
Tytułem wstępu – nigdy nie miałam problemów z panokciami. Raz na jakis czas się złamały,ale szybko odrastały. Zawsze błyszczące, elastyczne. Byłam z nich dumna.
Od ponad miesiąca nie mogę się nimi pochwalić.
Poczatkowo się łamały. Potem zaczęły rozdwajać, a rozdwojenie szło głęboko w paznokieć, nie tylko białą końcówkę.
Naturalnie obwiniałam zimę i osłabienie. Sięgnęłam po sprawdzone metody:
– oliwka
– grube warstwy kremu do pielęgnacji dzieci
– skrzyp
-odżywka z Sally Hansen „Regeneracja po tipsach” ( których nigdy nie miałam)
– zrezygowałam z malowania paznokci
Dramat jednak trwał. 
Pewnego dnia do mnie dotarło. Co 3-4 dni zmywałam odżywkę i nakładałam kolejną. Tadam, mamy winowajcę. Zmywacz do paznokci!
ObrazekKtóry z powyższej dwójki? Niestety, mój faworyt, Sally Hansen. 😦
Owszem, ma w składzie aceton, ale nie sądziłam, że tak morderczo zadziała na moje paznokcie.
Nie mogę mu odjąć, że zmywa lakier w ekspresowym tempie. Ale dzięki jego działaniu właściwie nie mam czego malować. Zanim odrosną do długości, która sprawi, że paznokcie przestaną wyglądać jak u dziecka( maksymalnie przycięte), trochę potrwa.
Obrazek

Isana bez acetonu nigdy mnie nie rozczarowuje. Zamieniłam zmywacze i paznokcie powoli wracają do formy. 
Wciaż wieczorem je oliwkuję, ale na szczęscie nie widzę już nowych zniszczeń.
Dla zainteresowanych poniżej skład obu produktów:

ObrazekMiałyśce podobne doświadczenia z tymi zmywaczami? Jak u Was działają? Polecacie jakiś?

Reklamy