Tagi

, ,

              Dziś znów pazury. 

              Nie przepadam za Bożym Narodzeniem. Może dlatego, że nie znoszę ani śniegu, ani zimna, ani braku słońca, ani siedzenia godzinami przy stole pełnym karpia. Ale! Skoro już Wiligia nadchodzi, to przyznam,że przez cały grudzień szukam czerwieni, która będzie nadawać się na paznokcie tego wieczoru.  Przy okazji mam już całą kolekcję czerwonych lakierów.

Obrazek

           Sukcesywnie je pewnie będę przedstawiac,ale dziś skupię się na Eveline w kolorze czerwonego wina nr 688.

Obrazek

Lakier ma 5 ml, więc jest szansa, choć bardzo mała, że zdołam go zużyć.

Kosztował ok 3.5zł na Rossmanowej obniżce -40%.

Na buteleczce mamy oznaczenie ” 9 days long” i szczerze zastanawiam się czy to nie prawda. Wytrzymałam z nim 5 dni, potem po prostu paznokcie mi odrosły na tyle, ze musiałam go zmyć, ale  lakier nadal wyglądał świetnie!

Zaznaczam,ze pod lakier kładę bazę Sally hansen Nail Protex, a na lakier wysuszacz Insta Dri, ale nie zmienia to faktu, że Eveline zasługuje na pochwałę!

Obrazek

Przepiękny kolor, trochę ciemniejszy niż na moich zdjęciach. Głęboka czerwień. W zasadzie wystracza jedna warstwa by uzyskać pełne krycie. Jakoś w stosunku do ceny wypada znakomicie. 

A na koniec zdjęcia lakieru na paznokciach wykonane po 5 dniach, wciaż rewelacja ( oprócz moich skórek!) . Jedynie lekko starte końce, ale winna jestem ja, bo nie oszczędzałam paznokci przy pracach domowych.

Obrazek

 

Szczerze polecam! A Wy, macie swoją ulubioną czerwień na święta?

Reklamy